Czemu tylko płytki
Bo wąska specjalizacja to szybsza i równiejsza robota. Ekipa od wszystkiego układa płytki raz na miesiąc. My codziennie — i widać to na fudze.
NiszaLab to Marek i Bartek. Ta sama para rąk od pomiaru do odbioru — nie przekazujemy budowy dalej i nie znikamy w połowie.
Bo wąska specjalizacja to szybsza i równiejsza robota. Ekipa od wszystkiego układa płytki raz na miesiąc. My codziennie — i widać to na fudze.
Nie kładziemy płytek na krzywym podłożu „bo klient prosił”. Nie pomijamy hydroizolacji, żeby zejść z ceny. Jak się nie da zrobić dobrze, mówimy wprost.
Bez niespodzianek w połowie. Wiesz, co się dzieje i ile to kosztuje, zanim wejdziemy na budowę.
Przyjeżdżamy, mierzymy, sprawdzamy podłoże łatą. Bezpłatnie, do 48 h od zgłoszenia.
Rozpisana pozycja po pozycji. Cena nie rośnie w trakcie — chyba że zmienisz zakres.
Stały termin, ta sama ekipa od początku do końca. Zdjęcia z postępu co kilka dni.
Sprawdzamy razem, poziomica w ręku. Uwagi poprawiamy przed płatnością końcową.
Same płytki. Nie rozdrabniamy się na wszystko — dlatego robimy to szybciej i równiej niż ekipa ogólnobudowlana.
Od wylewki po fugę. Hydroizolacja, spadki pod odpływ, cięcia pod armaturę.
Płyty 120×260 i większe. Wymaga sprzętu do transportu i systemu poziomującego — mamy oba.
Podłoga i płytka nad blatem. Docinanie pod gniazda co do milimetra.
Mrozoodporny gres na kleju elastycznym. Spadki i dylatacje policzone pod polską zimę.
Warstwa, której nie widać i przez którą nie przecieka. Robimy ją zawsze, nie na życzenie.
Krzywe podłoże to główna przyczyna pękających płytek. Poziomujemy przed, nie po.
Zdjęcia z naszych budów. Bez stocków i renderów.